Kiedy Spravia, jeden z polskich deweloperów mieszkaniowych, firma, która rozumie, że dobre mieszkanie to coś więcej niż metry kwadratowe, zwróciła się do mnie z prośbą o grupową sesję zarządu, pomyślałem że tym razem zadanie będzie dla mnie ułatwione. Hol biurowca Budimex przy Żwirki i Wigury przecież znam już dobrze. Kilka miesięcy wcześniej realizowałem tam rozległy, wielodniowy projekt i zdążyłem zapamiętać każdy kąt, geometrię kamiennych i szklanych fasad. Znałem halację promieni słońca, wpadających od strony atrium, wiedziałem też, że chwilami będziemy pracować w kontrze do ciepłego zastanego światła. Czworo dyrektorów. Każdy inny, każdy noszący w sobie inny rodzaj pewności siebie, tę doświadczoną, skupioną, analityczną, tę spokojną i tę rozważną. Moje zadanie polegało na tym, żeby wszystkie cztery temperamenty dały się zamknąć w jednym kadrze i żeby każdy z nich był przy tym sobą, a nie figurką w służbowej galerii. Efekt tego fotograficznego, grupowego projektu, jak zawsze – oceńcie sami:





