Sesja fotograficzna na tarasie warszawskiego biurowca Varso Place to nie plener w klasycznym rozumieniu, ale ma z nim sporo wspólnego. Jest naturalne światło, jest ruch powietrza i jest niebo, nad którym kontrola jest tylko pozorna. Zamiast przestrzeni urbanistycznych, miasta czy miejskiej tkanki, mamy za plecami architektoniczną geometrię, układającą się w minimalistyczny, rytmiczny plan.
Wspominany taras w warszawskim biurze Cameron McKenna (największej w polskich rankingach kancelarii prawnej) to przestrzeń zaprojektowana z wyczuciem proporcji. Jest tu dużo miejsca i niewiele dystrakcji. Szare, pionowo żłobione panele elewacji tworzą spokojną, powtarzalną fakturę. Szkło otwiera widok na miasto, ale nie próbuje go eksponować. Kilka jasnych foteli o obłych kształtach to jedyne elementy, które przełamują geometrię betonu i szkła. Ciekawostką jest że taras ten, to jeden z wyżej położonych obiektów tego typu, w warszawskim pejzażu biurowców, zamknięty dla publicznego dostępu.
Dla fotografa to komfortowe warunki. Minimalizm kompozycji oznacza, że nic nie konkuruje z portretowanym. Neutralna kolorystyka tła pozwala w tym przypadku wyeksponować granat garnituru. Przestronność daje swobodę w ustawieniu postaci: można ją zbliżyć do ściany, odsunąć od szklanej fasady, albo pozwolić jej po prostu stanąć w otwartej przestrzeni, a tutaj jest czym oddychać 🙂
Realizacja na optyce Canon RF 50f1.2L oraz na bateryjnej lampie Profoto.




